Kochamy Squash
 
 
Przedmowa
Cześć! Mam na imię Krzysiek i uzależniłem się od gry w squasha. Nie wyobrażam sobie tygodnia (ba! dnia!) bez obecności na korcie. Może wydać się to Wam dziwne, ale tak właśnie się stało. A przygoda moja zaczęła się od przypadkowego poznania zasad squasha. Spodobało mi się to niesamowicie. Poszedłem na kort i stwierdziłem, że chce częściej.
Teraz gram 3-4 razy w tygodniu. Raz trenuję z trenerem, żeby opanować trochę techniki. Kupiłem sobie własną rakietę do squasha - ogranicza to stałe wydatki związane z wynajmem sprzętu.
W tekście zawarłem odnośniki do pewnego serwisu, który ma ogromny potencjał - autorami są moi znajomi. Trzymajmy za nich kciuki!